Panie Ministrze, dziś jest Pan wiceprezesem Porozumienia Zielonogórskiego, prowadzi rozmowy z Narodowym Funduszem Zdrowia. Jak Pan ocenia obecną sytuację wokół finansowania opieki koordynowanej?

MT: Rzecznik NFZ, Paweł Florek, przekonuje opinię publiczną, że finansowanie koordynatora jest w pełni zabezpieczone. To nie jest prawda. Tysiące lekarzy rodzinnych, w których imieniu występuję, czuje się oszukanych, bo uzgodnienia wyglądały inaczej. Prezes Filip Nowak, wydając zarządzenie bez konsultacji, okazuje lekceważenie wobec naszego środowiska i łamie prawo. Przepisy jasno wskazują, że takie decyzje muszą być uzgadniane z partnerami społecznymi. Zamiast dialogu widzimy dziś jednostronne narzucanie rozwiązań. A najbardziej ucierpią na tym pacjenci najmniejszych praktyk – pojedynczych gabinetów i przychodni w małych miastach czy na wsi. To tam brak należytego finansowania koordynatora będzie odczuwalny najbardziej.

Jak porównałby Pan obecną sytuację z czasami poprzedniej władzy?

MT: Rozmowy z poprzednią władzą bywały trudne i często wymagały od nas twardej postawy. Jednak zawsze istniała gotowość do kompromisu, a celem nadrzędnym było dobro pacjentów. Dzięki temu podstawowa opieka zdrowotna mogła się rozwijać, a dostępność usług dla pacjentów stopniowo się poprawiała. Dziś tej odpowiedzialności brakuje. Zamiast wspólnego działania na rzecz pacjentów mamy destrukcję i rozbijanie fundamentów systemu ochrony zdrowia.

Rząd Donalda Tuska i minister Izabela Leszczyna podkreślali, że inwestują w ochronę zdrowia. Dziś mamy nową minister. Czy coś się zmieniło?

MT: Nadal widać koncentrację na szpitalach i armii. Oczywiście to ważne obszary, ale nie można ich rozwijać kosztem podstawowej opieki zdrowotnej. Profilaktyka i POZ to fundament całego systemu. Jeśli go osłabimy, wszystko się zawali. Już teraz udział finansowania podstawowej opieki zdrowotnej w budżecie ochrony zdrowia spada. To droga do bankructwa systemu. Jako lekarz rodzinny i były minister nie mogę na to patrzeć obojętnie.

Wspominał Pan o unijnych środkach. Jak są dziś wykorzystywane?

MT: To przykład braku odpowiedzialności i nieudolności. Krajowy Plan Odbudowy w praktyce pominął podstawową opiekę zdrowotną. Program Feniks, który miał wspierać pacjentów i lekarzy w POZ, stał się karykaturą. Kierownictwo resortu i NFZ zamiast wzmocnić system, zamienia dobre pomysły w biurokratyczne konstrukcje, które nie poprawiają sytuacji pacjentów.

To bardzo mocne słowa. Szczególnie że był Pan ministrem w rządzie Donalda Tuska.

MT: Dlatego właśnie mówię to tak otwarcie. Byłem ministrem w tamtym rządzie, pracowałem też z innymi ekipami. Mam porównanie i doświadczenie. Widzę, że obecnie sytuacja jest bardzo zła. Pacjenci stracą, lekarze stracą, a rządzący jeszcze nie rozumieją, że to odbije się na nastrojach społecznych. Pacjent, który nie ma dostępu do profilaktyki i pomocy w POZ, trafi do szpitala. A tam system już dziś jest przeciążony. To ślepa uliczka.

Dziękuję Panie Ministrze
Marta Domańska

zobacz więcej

Czy przy zakażeniu boreliozą zawsze występuje rumień wędrujący

Aktualności

Zapoznaj się z naszymi aktualnościami.

szkolenia Porozumienie Łódzkie

Szkolenia

Sprawdź nasz kalendarz szkoleń.

Czy przy zakażeniu boreliozą zawsze występuje rumień wędrujący

Naszym zdaniem

Nasz komentarz do bieżących wydarzeń.

Czy przy zakażeniu boreliozą zawsze występuje rumień wędrujący

Dołącz do nas

Zostań członkiem Porozumienia Łódzkiego.